piątek, 24 kwietnia 2009

TATARAK

Drama & Movie Documentary, 2009


Dla takich filmów potrzebne są opisy. By wiedzieć, czego się spodziewać.
Dla takich filmów wyrzuca się wszelkie opisy. By samodzielnie odkryć film.

Powiem wprost: to, co tu się dzieje, albo się kupi - albo nie. Innej opcji nie ma.

Co więcej, czegoś podobnego jeszcze w kinie nie widziałem. Otrzymałem historię w konwencji filmu w filmie, pełnej szczerego bólu i prawdziwego cierpienia. Każde słowo z monologów Jandy bolało. Zachwycało. Sprawiało, że nie potrafiłem choćby mrugnąć, a co dopiero ziewnąć!

Sporo czasu zastanawiałem się, jak to ocenić. Bo wyszło coś kompletnie nie przewidzianego. Ten film stworzyło samo życie. Spowodowało przepaść w życiu wszystkich, zwłaszcza samej Jandy. Ten film nie mógł się udać. I nie udał się - do tego stopnia, że przez większość czasu zastanawiałem się za co Felis dał temu 5 gwiazdek. Dopiero w scenach wieńczących dotarło do mnie, że tak naprawdę oglądam... drugi film. Piękny film.


8/10.
http://rateyourmusic.com/film/tatarak/

piątek, 10 kwietnia 2009

Człowiek na linie

Documentary, 2008


7 sierpnia 1974 - Philippe Petit wraz z kilkoma znajomymi przeprowadza atak na WTC. Po kilkudziesięciu miesiącach starannego planowania i szmuglowania sprzętu pod nosem ochroniarzy przez ponad 100 pięter, udaje im się. Rozpinają liny na wysokości 450 metrów, po których Petit przechodzi ośmiokrotnie.

Tyle teorii. Na filmie wyszło to jeszcze lepiej!

Autentyczne zdjęcia, filmy, reakcje ludzi którzy widzieli to wydarzenie: maleńka, niemal nie widoczna plamka gdzieś na niebie.

Reakcje samego Petit (który nadal ma w sobie zadziwiająco dużo energii), jego znajomych którym łamie się głos, gdy tylko przypominają sobie tę chwilę... A i sam widząc tego człowieczka leżącego pomyślałem: "Boże... Naprawdę mu się udało!".


7/10
http://rateyourmusic.com/film/man_on_wire/

wtorek, 7 kwietnia 2009

Sąd ostateczny

Commedia all'italiana, 1961


W życiu bym się nie spodziewał tak lekkiego filmu w neorealizmie. Niby to wszystko ciężkie, poważne, podszyte grubo nicią religii i polityki - ale jednocześnie jakie fajne!

Jest tu kilka wątków przeplatających się w iście Altmanowski sposób: m.in. kobieta oddająca jedno z 6 swoich dzieci do "przechowania" amerykanom; chłop odkrywający zdradę swojej żony, mężczyzna uganiający się za kobietami - im wszystkim nad głową drze się Bóg i ogłasza Sąd Ostateczny (nawet dokładną godzinę podaje). Widz obserwuje jak ci wszyscy ludzie się zachowują w obliczu zbliżającego się zbawienia ("Sąd Ostateczny? To jakiś film?" itd).

A scena samego sądu? Oczywiście nie zdradzę, ale powiem jedno: tak wyluzowanego Boga w kinie jeszcze nie było!

No i ta scena, gdy wszyscy srają ze strachu a w kącie młoda para tańczy jak gdyby nigdy nic. Ech...


7/10
http://rateyourmusic.com/film/il_giudizio_universale/