piątek, 24 kwietnia 2009

TATARAK

Drama & Movie Documentary, 2009


Dla takich filmów potrzebne są opisy. By wiedzieć, czego się spodziewać.
Dla takich filmów wyrzuca się wszelkie opisy. By samodzielnie odkryć film.

Powiem wprost: to, co tu się dzieje, albo się kupi - albo nie. Innej opcji nie ma.

Co więcej, czegoś podobnego jeszcze w kinie nie widziałem. Otrzymałem historię w konwencji filmu w filmie, pełnej szczerego bólu i prawdziwego cierpienia. Każde słowo z monologów Jandy bolało. Zachwycało. Sprawiało, że nie potrafiłem choćby mrugnąć, a co dopiero ziewnąć!

Sporo czasu zastanawiałem się, jak to ocenić. Bo wyszło coś kompletnie nie przewidzianego. Ten film stworzyło samo życie. Spowodowało przepaść w życiu wszystkich, zwłaszcza samej Jandy. Ten film nie mógł się udać. I nie udał się - do tego stopnia, że przez większość czasu zastanawiałem się za co Felis dał temu 5 gwiazdek. Dopiero w scenach wieńczących dotarło do mnie, że tak naprawdę oglądam... drugi film. Piękny film.


8/10.
http://rateyourmusic.com/film/tatarak/

wtorek, 7 kwietnia 2009

Sąd ostateczny

Commedia all'italiana, 1961


W życiu bym się nie spodziewał tak lekkiego filmu w neorealizmie. Niby to wszystko ciężkie, poważne, podszyte grubo nicią religii i polityki - ale jednocześnie jakie fajne!

Jest tu kilka wątków przeplatających się w iście Altmanowski sposób: m.in. kobieta oddająca jedno z 6 swoich dzieci do "przechowania" amerykanom; chłop odkrywający zdradę swojej żony, mężczyzna uganiający się za kobietami - im wszystkim nad głową drze się Bóg i ogłasza Sąd Ostateczny (nawet dokładną godzinę podaje). Widz obserwuje jak ci wszyscy ludzie się zachowują w obliczu zbliżającego się zbawienia ("Sąd Ostateczny? To jakiś film?" itd).

A scena samego sądu? Oczywiście nie zdradzę, ale powiem jedno: tak wyluzowanego Boga w kinie jeszcze nie było!

No i ta scena, gdy wszyscy srają ze strachu a w kącie młoda para tańczy jak gdyby nigdy nic. Ech...


7/10
http://rateyourmusic.com/film/il_giudizio_universale/