sobota, 30 marca 2013

BABYLON 5: RZEKA DUSZ (dla fanów)


Martin Sheen
Science Fiction, 1998


"Kim pan jest? Tym co widzę? Jeśli zabiorę panu wspomnienia tego co pan widział i dokonał, czy nadal będzie pan tym samym człowiekiem, czy też stanę się twoim władcą?"


Dla fanów, bo jeśli nie oglądałeś 1x02 to nie wiesz, czym są Łowcy dusz - w samym filmie jest to wytłumaczone dosyć mgliście. Ponad to, film zaczyna się pod względem chronologicznym trzy dni po 5x21 (ale spokojnie można najpierw obejrzeć zakończenie serialu, a potem przystąpić do filmu). Sytuacja personalna jest wtedy taka jaka jest i ktoś, kto nie oglądał sezonu piątego nie będzie wiedział kilku istotnych spraw.

Spośród tematów nie poruszonych więcej w serialu, Łowcy dusz są jednym z moich faworytów. Pojawili się raz w sezonie pierwszym, mieli odcinek tylko dla siebie. Potem chyba raz o nich wspomniano, ale poza tym - wszechświat toczył się bez nich. A to jednak fascynujący temat, i film wykorzystuje to z nawiązką. Dyskusje o duszy, czy istnieje i czym jest. Dyskusje nad ideałami Łowców, czy ich działania są słuszne. I wszystko to brzmi wiarygodnie, jakby twórcy naprawdę chcieli o tym opowiedzieć, nie tylko wypełnić czas pomiędzy jednym zdarzeniem a drugim, i finalnie dobić do 90 minuty.

Wszystkie wątki zostają zamknięte, pozostaje uczucie chęci poznania dalszych losów pewnej cywilizacji. Ale to dopiero za kilkaset lat. Miło mi się oglądało Garibaldiego i Martina Sheena z grzybem na głowie. Większość żartów też była udana. Szczególnie jak zobaczyli hologram pani kapitan. Solidna robota.


6/10
http://rateyourmusic.com/film/babylon_5__the_river_of_souls/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz