środa, 1 maja 2013

GŁOSY W MROKU + ranking filmów B5

Science Fiction, 2007


Płakałem. Gdy zobaczyłem ponownie zakończenie Babylon 5, zwyczajnie się wzruszyłem. Dokładnie ta sama scena, tylko wykonana na poziomie budżetowego kina z 2007 roku. Sama stacja wygląda przepięknie, podróż przez kosmos i wszelkie widoki również. Hangar w którym Lochley przyjmuje przyjezdnych - ogromny i doskonały.

Końcem B5 film się zaczyna. Zaraz później słyszę w słuchawkach słynne słowa G'Kara: "I believe that when we leave a place a part of it goes with us and part of us remains. Go anywhere in these halls, when it is quiet and just listen. After a while you will hear the echoes of all of our conversations, every thought and word we've exchanged. Long after we are gone, our voices will linger in these walls for as long as this place remains"

Minął niecały miesiąc, od kiedy obejrzałem finał "Babylon 5" - jak to możliwe, że już teraz czuję do niego nostalgię?

Tak właśnie wygląda teraz wnętrze B5!

"Głosy w mroku" to coś na kształt przypomnienia, powrotu, wykorzystanie tego co zostało niewykorzystane. I kilka innych rzeczy, skondensowane w filmie trwającym nieco ponad godzinę. Nie funkcjonuje jako samodzielny twór, to pewne. Jeśli nie znasz B5 lub nie jesteś fanem, nie jesteś adresatem tego filmu. Pogódź się z tym. To w sumie dwie krótkie fabuły dosyć luźno połączone. I z obiema mam problem.
Pierwsza dotyczy księdza przybywającego na stację, by przeprowadzić egzorcyzm. Z jednej strony: DOSKONAŁA scena rozmowy między opętanym i księdzem. Nawet nie wiem, jak ją opisać. Niezwykła? Psychiczne zdjęcia? Głębokie głosy aktorów? Największe wrażenie jednak robi sama tematyka - ciemna moc przejęła władzę nad człowiekiem z woli boskiej, by pokazano ją jako dowód piekła. Bo skoro istnieje, to musi być też niebo. Ale żeby to się stało, ksiądz musi poświęcić jednostkę. Dzięki temu ludzie wrócą do kościoła, do boga, znów będą religijni. Albo też ksiądz dokona egzorcyzmu i nikt go nie zobaczy. Człowiek zostanie uratowany a zakon dalej będzie popadać w zapomnienie. Cholernie ciekawy dylemat!
Problem z tym mam taki: serio? Bóg w uniwersum B5? Z diabłem, który przejmuje dusze? Hm. Ale z trzeciej strony, piekło na Ziemi strasznie mi się spodobało.

Drugi wątek to Sheridan wracający na stację z okazji 10-lecia założenia Sojuszu. Spotyka Galena, technomaga, który twierdzi, iż pewien Centauri za 30 lat rozpęta wojnę. I trzeba go zatrzymać. Już dziś. Bardzo fajny wątek, z zabawnym wywiadem i sporymi emocjami samego bohatera wracającego na B5. Przede wszystkim jednak, jest świetne zamknięcie. Bardzo podobała mi się decyzja Sheridana. Tak O'Hare by zrobił.

Oba wątki mają ten sam problem - nie mają ciągu dalszego. Chcę wiedzieć, co było później! Jakie były losy regenta, co tak naprawdę opętało tego biedaka? Poza tym niektóre efekty specjalne są słabe - ale wiele innych jest pięknych. Sama stacja, kosmos czy też wyjścia z nadprzestrzeni. Film nie jest kolejnym pilotem który nie doszedł do skutku - przynajmniej z tego co wiem. Straczynski chciał wrócić do tego świata, napisał i wyreżyserował malutki upominek dla fanów i samego siebie... I tyle. 6 lat później to ostatni film w tym uniwersum. Czekam na więcej.


7+/10
http://rateyourmusic.com/film/babylon_5__the_lost_tales___voices_in_the_dark/


Bonus - ranking kina z uniwersum B5:

1. Babylon 5 (10/10)
2. Głosy w mroku (7+/10)
3. Zebranie (7/10)
4. Rzeka dusz (6/10
5. Narodziny (6/10)
6. Krucjata (6/10)
7. Alarm dla Ziemi (5/10)
8. Strażnicy kosmosu (5/10)
9. Thirdspace (4/10)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz