niedziela, 19 maja 2013

PARADISE NOW (nudny)

Political Drama, 2005


W Palestynie są smutni, bo Izrael nie chce pozwolić im, by byli wolni. Główny bohater to terrorysta, który tam ma się wysadzić, i o tym jest film. Nagrywa nawet swój dżihad, bardzo emocjonalny i w ogóle, ale kamera tego nie nagrała i musi być powtarzać od początku... Na wstępie w Ale kino! mówili, że to jeden z elementów humorystycznych filmu, dla mnie to było smutne. Nie żałośnie, poruszająco smutne, tylko... no, bohater jest w beznadziejnej sytuacji, chce umrzeć, smutne. Co tu wyjaśniać? Ale jest przy tym też nijakie, banalne i w ogóle do mnie nie przemawiające. Nie zżyłem się z bohaterami i film był mi obojętny.

Poza tym, całość wydaje się strasznie podstawowa. Jakby adresowana do kogoś, kto nie wie o całej sytuacji lub nie ma na jej temat wyrobionego zdania. Wszystko sprowadzone do dosyć prostych elementów. My chcemy wolność, oni nie chcą nam jej dać, my się bum, my do nieba, tu na Ziemia pomoże to w jakiś sposób, my nie wiedzieć jaki. I na końcu jakaś laska rozmawia z bohaterem, uświadamia mu, że tylko da w ten sposób pretekst przeciwnikowi, i może jednak są inne metody walki?... Ta, na tak bardzo podstawowym poziomie to wszystko jest.

Nie poczujecie się, jak w środku owego konfliktu, albo nie poczujecie, że zrozumieliście motywacje bohaterów. Ten film nie opowiada o jego złożoności, lub w jakimś kontekście. Tylko malutki wycinek, sprowadzony do kilku podstawowych instynktów i haseł.

I jest nudny, o.


5/10
http://rateyourmusic.com/film/الجنّة_الآن/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz