wtorek, 28 maja 2013

ZAGROŻENIE DLA SPOŁECZEŃSTWA

Hood Film & Drama, 1993


Film raczej bez wyraźnej fabuły. Bardziej jest to opowieść o życiu czarnych gangsterów w USA, i o tym, że jest to powtórka powtórki. Dziecko rodzi się w tym, wychowuje się na ulicy, a potem w tym zostaje i chociaż nie miał tego za cel, powtarza to co zrobiono jemu. Banalne? Ale dobrze się nadaje na film.

I to z grubsza wszystko, co mam do napisania o tym filmie. Zdjęcia są bardzo dynamiczne, wiele od siebie dają tej intensywnej opowieści pełnej napięcia i agresji. Historia jest dobrze złożona do kupy, ma formę rozpędzającej się kuli się śnieżnej w której początek znaczy całą opowieść aż do końca, wydarzenie na początku wpływa na wszystko później - choć przez większość seansu tak się nie wydaje. Podoba mi się, że po seansie człowiek może spojrzeć na tego kozaka w złej dzielnicy trzymającego broń bokiem - i dać mu szansę, choćby w swoim zakresie. Co poradzę, banalność i prostota też się sprawdzają.



Czasem tylko podczas seansu odnosiłem wrażenie, że chciano by film był zbyt czarny. Mam wrażenia, że tylko "nigga" oraz "motherfucker" usłyszałem częściej niż wszystkie przekleństwa w "Pulp Fiction" razem wzięte. Serio aż tak często tego używają w prawdziwym świecie? Po drugie, przemoc parę razy jest wręcz komiksowa. Chciano zapewne pokazać, że dla nich widok śmierci to coś zwykłego, ale gdy Kevin zabił tego ćpuna na środku ulicy, po czym odszedł z kumplami spokojnie... to wyglądało jak film Tarantino. Właściwie tam nawet bardziej się przejmowali, gdy mieli trupa na tylnym siedzeniu.

Skrzyżowanie "American History X" z "Dzieciakami"?


7/10.
http://rateyourmusic.com/film/menace_ii_society/

1 komentarz:

  1. Co do "nigga" i "motherfucker" to u murzynów tak powszechne jak w polsce na budowie z "koorwa" i "ja je**e" :DD.

    "Boyz 'n the Hood" to chyba najlepszy film o murzynach. "Menace" rżnie od "Boyz"

    - andrew

    OdpowiedzUsuń