poniedziałek, 24 czerwca 2013

DROGÓWKA (korupcja, panie)

Crime & Drama, 2012-13


Polycyja!

Pewnie nikt już nie ogarnie, z którego ten film jest roku. W grudniu 2012 premiera światowa (zapewne gdzieś na festiwalu), w lutych 2013 premiera polska, jedne serwisy liczą od 2012, drugie 2013. I handluj z tym, człowieku...

Smarzowski tym razem kręci film bez fabuły, bo zbędna. Zamiast tego pokazuje po prostu życie policjantów, stały krąg wypełniony pijanymi kierowcami chętnymi do dania łapówki, żartami w szatni, sajgonkami z azjatyckiej budy i wizytami w burdelu, a pomiędzy mówi się o tym, że trzeba wyników wśród policji, za wszelką cenę. I tak to się kręci, gdzieś tak do połowy kiedy to wchodzi wreszcie jakaś historia o zgonie jednego policjanta, o które zostaje oskarżony nasz bohater, i teraz on musi uciekać... I nie wiem, jak to jest możliwe, ale od tego momentu całość jest jeszcze mniej angażująca.

Smarzowski na pewno wykonał dobrą robotę, wszystkie sceny wyreżyserowane są naprawdę dobrze. Czy to sceny akcji z bieganiem po dachach, czy te zbiorowe, z udziałem wielu aktorów - jak była jakaś stłuczka i biegało mnóstwo policjantów i lekarzy, samochód wywrócony, pijany kierowca rzęził, że ma tylko 500 na łapówkę - świetnie to ogarnięto. Sam casting też trzeba pochwalić, bo nie spodziewałem się zobaczyć aż tylu znanych aktorów, i wszyscy świetnie pasowali, nawet jeśli pojawiali się tylko na chwilę.

Widać też, że to polskie/europejskie kino.:) Jest taka scena, jak bohater wychodzi z metra i od razu zaczynają go ścigać! Więc ten zawraca, biegnie po schodach, krzyczy do wszystkich, by spierdalali, metro odjeżdża więc skacze na tory i ucieka, by w końcu uciec jakimiś schodami i wyjść na ulicę "od zaplecza"... Cała scena trwała, ja wiem, z 12 sekund. W USA zrobiliby z tego 10-minutową scenę akcji ~~

Poza tym, montaż jest pojebany, skacze wszystko po wszystkim, główna fabuła przeplatana jest ujęciami kręconymi z ręki przez bohatera, który chyba wszystko nagrywa na komórkę. Do tego normalne długie ujęcia są skracane w środku o jakiś ułamki sekund- tak, żeby jednocześnie cięcie niczego tak naprawdę nie skróciło, ale by było one widoczne, ponieważ...

Dobre zakończenie. Za nie punkt w górę. Ale reszta była mi straszne obojętna.


6/10
http://rateyourmusic.com/film/drogowka/

8 komentarzy:

  1. Gdzie to oglądałeś? Da się za darmo?

    - goandrewgo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło na dvd 7 czerwca, no i online można (wpisz "Drogowka online"), choć chyba nie legalnie.

      Usuń
  2. To nie bohater nagrywał wszystko komórką. On tylko odtwarzał filmiki znalezione w domu Lisowskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem na myśli również te z początku, jak nagrywał jakieś przyjęcie, jak ktoś tam rucha kogoś tam itd.

      Usuń
  3. No tak, ale nie wiem, czy zauważyłeś, że treść bardzo mocno determinuje taką formę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie znaczy, że trzeba było to zrobić tak topornie, przycinając jedną stronę w pół słowa by dać urywek z innej, i tak przez cały film.

      Usuń
  4. Taki styl Smarzowskiego. W każdym jego filmie (może w Róży się to tak nie wybija) masz podobne zabiegi. Ale rozumiem, że kogoś może to irytować. Mnie tam się podoba, jak z takiej mozaiki wyłania się przed nami obraz całości.

    OdpowiedzUsuń
  5. W grudniu 2012 puszczono film przez kilka regulaminowych dni bodaj w kinie w Olsztynie, by się załapał na 2012 rok:P krysiron

    OdpowiedzUsuń