sobota, 20 lipca 2013

I'M NOT THERE. Gdzie indziej jestem

Biopic & Music, 2007


Jedyny problem jaki mam z tą biografią Boba Dylana jest taki, że jeśli nie wiecie, o czym ten film jest, to do końca filmu tego nie złapiecie sami z siebie, a może nawet i wtedy. Kilku aktorów odegrało tu kilka różnych momentów z życia artysty, przy czym każdy z tych okresów jest też inaczej nakręcony, a wszystko to miesza się ze sobą, przeplata... Jakbym miał sam z siebie to opisać, napisałbym, że to film o pewnym okresie w muzyce amerykańskiej, nie jednym muzyku konkretnie. Do czasu, kiedy opis dystrybutora zaczął się zgadzać, ale też nie mam pewności, czy widz sam z siebie by do niego doszedł.



Nie znam biografii Dylana więc nie wiem, na ile się to zgadza lub czy czegoś nie pominięto. Najwyżej po obejrzeniu dokumentu Scorsese dodam tu jakąś notkę. Film sam w sobie w miarę dobrze to przedstawia, poza tym, że na początku nie załapałem, czemu go zaczęli wygwizdywać i gadać, że się sprzedał. I mam wrażenie, że żadna z tych "postaci" nie wybrzmiała należycie. Ben Whishaw ma tylko jakieś trzy sceny, co za marnotrawstwo.

Ale im bliżej końca, ten eksperyment jawi się jako udany, że tylko tak można to było wykonać, przedstawiając drugiego człowieka. Ciekawe, że jeszcze nikt więcej tej idei nie podchwycił...


7/10
http://rateyourmusic.com/film/im_not_there/


"So Bob Dylan was black when he was 11 years old?" :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz