sobota, 6 lipca 2013

Wielki Szu

Drama & Sports, 1982-83



Premiera polska i światowa w '83, ale wiadomo.

Jan Nowicki w roli tytułowej - oszust żyjący z kart. Wyszedł z więzienia, żona już nie chce z nim dalej żyć, więc wyjeżdża. Zagląda do małego miasteczka. Tam wygrywa okrągłą sumkę, po której będzie musiał się szybko ulotnić. Film nie ma płynnej fabuły - bardziej przypomina to oglądanie kilku odcinków serialu mającego tego samego bohatera. Pierwsze oszustwo nie wystarczy na długo, po 20-30 minutach twórcy pójdą w schemat "mistrz uczy nieopierzonego". Ale to też nie wystarczy na długo. Łącznie takich zmian będzie około cztery, z zakończeniem w którym pojawią się znajome twarze z całego filmu, ale nic imponującego tudzież angażującego. Solidna robota z kilkoma cwanymi momentami - jak Jurek musiał opchnąć kioskarce fałszywe karty, nieźle to sobie wykombinował. Albo gdy grał z Ryszardem Kotysem, też zapadło mi w pamięć. Dwa cwane, inteligentne momenty.

Poza tym widać, że to polskie kino. Dwóch chłopów siedzi nie ruchomo przy stole, trzeci robi za ozdobę, wolno się ruszają, a dramatyczny moment wygląda tak:

- O, mam 14.
- Ech, ja 13.

Gdy pomyślę o tych efektownych najazdach kamery i dynamicznym montażu z openingu "Koloru pieniędzy"... Ale cóż, jeśli chcecie dobry film o kartach, to bierzecie to, albo "Cincinnati Kid" z McQueenem. Wielkiego wyboru nie ma.


5/10
http://rateyourmusic.com/film/wielki_szu/


Top 6 reżyserski Sylwestra Chęcińskiego

1. Rozmowy kontrolowane - 7/10
2. Sami swoi - 7/10
3. Kochaj albo rzuć - 7/10
4. Nie ma mocnych - 7/10
5. Historia żółtej ciżemki - 6/10
6. Wielki Szu - 5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz