wtorek, 19 listopada 2013

Dzień świra (8+/10)

Psychological Drama & Black Comedy, 2002


Za bycie kinem psychologicznym, surrealistycznym, a jednocześnie można to obejrzeć i w ogóle tego nie zauważyć. Dziwnych paznokci u palacza, nagłe zmiany scenerii, anormalnego zachowania u postaci... Wszystko przychodzi bardzo naturalnie, i ani razu nie zastanawiam się: "Dlaczego tak? Nie rozumiem". Wszystko tu łatwo zrozumieć. Uwielbiam to, jak Koterski łatwo to wszystko osiągnął. Tak prosto, a tak wiele. Kino społeczne, osobiste, współczesne, ponadczasowe. Opowieść o człowieku na tyle inteligentnym, by dostrzec, że coś jest źle, nawet umieć to nazwać, ale jednak nie na tyle mądrym, by coś zmienić, nawet we własnym życiu. Komedia, dramat, psychologia, surrealizm, poetyka, i masa innych gatunków... Nic tylko brać popcorn i śmiać się z bitwy ludźmi próbujących ustalić raz na zawsze, że "Dzień świra" to dramat, a nie komedia. Koterski nakręcił kino autorskie i tyle.

Problem okazuje się być gdzie indziej - nie w tym, że czegoś nie rozumiem, ale dlaczego to wszystko rozumiem? Zastanawiam się, jak to za granicą odbierano. Ile pojął taki Anglik lub Niemiec. Czy jego to bawiło, i czy był smutny podczas oglądania. Jak w ogóle te dialogi przełożono na obcy język? Czy jest to możliwe?
http://rateyourmusic.com/film/dzien_swira/

- Fuck! If there would exist a Comittee to examine crimes against polish language, then television should be the first and main accused person.
- I did not think about it.
- It is television, which is responsible for spreading the ubiquitous moron "likely". Nowadays nothing is interchangeable and clear, but "likely to be clear", fuck!
- Indeed.
- Or about that accentuation, fuck, stressing on the first syllable instead of stressing on the second counting from the last word. It's also television's job. Where did they get it from? From political chit-chats? Southern Poland slang? And now everybody says "prolonging war" instead of "prolonging war". No "picnic mood", but "picnic mood".
- You're right.
- And there's no "in whole Poland", but "in whole Poland", fuck, goddamn it!

2 komentarze:

  1. Nie wiem czy anglik zrozumie ten film ale na pewno rozpozna słowo na K, które już tam podobno dobrze znają.

    OdpowiedzUsuń