wtorek, 9 grudnia 2014

Retrospektywa Lost - sezon 1, cz. 11


1x21
"Greater Good"
reżyser: David Grossman
scenariusz: Leonard Dick
zdjęcia: Michael Bonvillian [8]


Taki tam, odcinek. Bohaterowie mają ból, ale potem się rozmyślają i jednak go nie mają i będzie tego.

Początek jest solidny - pogrzeb Boone'a, żegnanie się, żałoba, smutek. Powrót Locke'a, atak na niego. Udane sceny, nie ma się do czego przyczepić. Potem Shannon chce zabić Locke'a, ale się rozmyśla. Jack też chce mu coś robić, pochodzi trochę, ponarzeka nieco, że chce to zrobić, i cześć. Jeszcze Aaron popłacze, ale posłucha głosu Sawyera i stwierdzi, że mu wystarczy do końca życia.

Retrospekcja to gotowy schemat fabularny, nic czym można sobie głowę zawracać. Federalni chcą infiltrować złych, biorą jednego na wtyczkę, szantażują go, by współpracował, robi to i potem ma dylematy, czy tak można. Wszystko dopasowane do uniwersum "Lost" i tylko tyle wysiłku to kogoś kosztowało. Ale niech będzie, przynajmniej kilka rzeczy o Sayidzie i Nadii powiedziano.

W sumie jedno co się w tym epizodzie dzieje to pokazanie innym postaciom tego, co widz wie. O samolocie, włazie, takich tam.
5/10.



1x22
"Born to Run"
reżyser: Tucker Gates [3]
Teleplay: Edward Kitsis & Adam Horowitz
Story: Javier Grillo-Marxuach [5]
zdjęcia: John Bartley [5]


Epizod zapewniający, że jest czymś więcej niż w istocie się okazał. Retrospekcja przedstawiająca Kate podczas ucieczki. Zmienia kolor włosów, włamuje się do motelu, próbuje kogoś odwiedzić w szpitalu, ale ta osoba jest pilnowana przez policjanta... więc wraca do dawnego znajomego, lekarza. To dobry wycinek opowieści - sporo cichych momentów, opowiedzianych obrazem. Spotkanie Kate z pacjentem to jedna z najmocniejszych scen tego sezonu, niewiarygodnie dobrze wykonana. Nie przedramatyzowana ani nie za spokojna - wstrzelono się tu w idealny balans z każdą sylabą.

Inna sprawa, że buduje się spore oczekiwania względem tego, co tutaj widz zobaczy... a tak naprawdę nic takiego się nie stało. Fragmenty, szczegóły, które potem i tak będą powtórzone. Matka Kate coś wie, ok. Dziękuję.

Retrospekcja oferuje przyzwoity dzień z życia Zagubionych: kłopoty z pogodą, zamieszanie wokół tratwy, kłótnie o miejsce na niej. Walt świruje ze swoją specjalnością, Jack chce otworzyć właz, wszyscy poznają tajemnicę Kate. Satysfakcjonujące, chociaż sam pomysł z wodą jest jednak przekombinowany.

Wszystko kończy scena Sawyera i Kate przy ognisku. To jeden z najlepszych dialogów jakie w kinie słyszałem, bo toczy się na dwóch poziomach. Pierwszy to idealne kwestie mówione, drugi to spojrzenia. Rozmowa, którą nie tyle trzeba usłyszeć, co zobaczyć. Piękna chwila. Zresztą to z niej pochodzi zdjęcie będące u szczytu mojego bloga.
6/10.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz