wtorek, 24 lutego 2015

(serial) Shield - sezon 2

Crime, 2003


Bezpośrednia kontynuacja całościowa. Wątki pociągnięto, postarano się o nieco większy rozmach i uchylono rąbek tajemnicy, jakie rozmiary może przybrać ten serial w przyszłości. Widzę wyraźnie, że jest tu szerszy plan dla wszystkiego. Teraz tylko oglądać, bo jestem złapany na dobre. Chcę poznać całość. Jeszcze tylko 59 epizodów przede mną.

Wszystko co napisałem o pierwszym sezonie wciąż tu jest, nie ma potrzeby się powtarzać. Druga seria wprowadza do produkcji głębię u pozostałych postaci. Teraz każda ma historię, która zapada w pamięć. Julien leczy się z homoseksualizmu i bierze ślub (!). Danielle postrzeli w samoobronie Araba który wymachiwał bronią - ale byli sami, a zaraz potem wbiegła na scenę żona zastrzelonego przekonana, że biała kobieta zamordowała jej męża bez powodu - a skoro władze wierzą policjantce, postanowiła samotnie obrócić życie Danielle w piekło (!). Dutch zyska jaja i będzie bardziej aktywny. Aceveda startuje do wyborów, Claudette będzie rozważana na stanowisko następcy Acevedy a jej relacje z grupą uderzeniową będą bardziej napięte. Sama grupa też wybierze sobie ciekawy cel... Pojawi się pani z kontroli, szukająca brudów na Vica. Temu w życiu będzie coraz trudniej, bo żona od niego uciekła.

Taka moja cicha nadzieja, żeby Corrine nie okazała się tak denerwująca jak się na to zapowiada. A ja należę do ludzi, których nie wkurzała Skyler White.

Tyle ode mnie. Serial trzyma poziom, jest teraz bardziej ciekawy i świeży, jest tylko jeden odcinek dociśnięty na siłę, w którym pokazano powstawanie posterunku (tak, retrospekcja która nie podobała się Garretowi). Flashback tylko z jedną zaletą - zobaczyłem znowu Aarona Stantona.

To nic pewnego, ale od końcówki pierwszej serii mam wrażenie, że "Shield" będzie takim rewersem "Breaking Bad" - i jak na razie... wciąż jest to możliwe.
Sezon II - 7/10
Sezon I - 6/10

2 komentarze:

  1. Jakby nie patrzeć, oba serial mają ze sobą dużo wspólnego. Oba oceniam na 10, ale jednak z lekkim wskazaniem na The Shield. Jeśli zakończenie Breaking Bad uznać za dobre i dobrze podsumowujące postać Waltera, tak zakończenie The Shield zbija z nóg, chociaż na początku może się wydać rozczarowujące. No i jeśli Breaking Bad miało mocarny 5 sezon, tak Shield ma takich sezonow 3 - 5,6, i 7.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się wydaje, że Vic Mackey startuje z takiej zdemoralizowanej i negatywnej pozycji na samym dnie: zdradza żonę, ćpa, prowadzi nielegalne interesy, jest skorumpowany i brutalny, ponad to zwyczajny kutas z niego. I morderca, nie warto o tym zapominać. Ale z czasem jawi się ona coraz lepsza, mająca solidne zasady których nie przekracza i powoli dostrzega, że jego metody nie są właściwe. Więc będzie coraz lepszym człowiekiem wraz z kolejnymi sezonami.


    Gdybanie Garreta.

    OdpowiedzUsuń