wtorek, 17 marca 2015

(serial) Mad Men - sezon 3

13 odcinków po 47 minut

Produkcja ewoluuje. Aktorzy wciąż grają do środka, ich bohaterowie wciąż są ostrożni, ale tylko na początku nowych sytuacji. Potem są bardziej otwarci i bezpośredni, kiedy na przykład zwierzają się wybranej osobie. Rozumiem w pełni, skąd ta zmiana - taki wymóg historii. Kiedyś chodziło o to, by nic się nie zmieniło. Tajemnica pozostała tajemnicą, a oskarżenia były nieprawdziwe. W trzeciej serii to ulegnie zmianie.

Innymi słowy, "Mad Men" stał się produkcją nastawioną na losy bohaterów i rozwój fabuły. Ale nie tylko. Toczy się właśnie rok 1963, więc wiecie, czego się spodziewać pod koniec sezonu. Byłem zaskoczony, jak bardzo bohaterowie przejęli się tym wydarzeniem, i jaki impakt miał na właściwą akcją "Mad Mena".
Trzecia jej część przynosi również inne zmiany. Zwiększono przede wszystkim tempo wydarzeń. Sporo tu scenek które trwają dosłownie kilka sekund, zdają się wciśnięte jakby się zgubiły. Ktoś coś mówi, dwa zdania albo tylko ogląda telewizję, zaśmieje się i cięcie. Trwają one tak krótko, że za każdym razem przewijam je sobie w pamięci i powtarzam, co się właśnie stało. Bo nie wiem, co one tam robiły. Jaki był ich sens. "Byli w samochodzie... jechali... on powiedział, że będzie tam o 15... Tylko tyle. Czekam więc, na co one były." Nie są to sceny w żaden sposób kontynuowane, to właśnie całość. Malutkie przecinki, ale wciąż niezbędne w całej konstrukcji - nawet jeśli służą wyłącznie określeniu lokacji jakiejś postaci. Obejrzałem całość i nadal nie jestem do nich przyzwyczajony. Jakby nagle na 5 sekund na planie pojawił się montażysta "Dark Knight Rises".

Kolejną zmianą jest większa ilość humoru. Wcześniej były to pojedyncze linie dialogowe, teraz są już całe sceny dedykowane jedynie zabawie. Na powyższym screenie Peggy Olsen pali marihuanę, zgadza się. Bardzo żałuję, że całej tej sceny z trzeciego odcinka nie ma na YouTubie.

Wyróżnia się zakończenie, które jest bardzo wyraźne i w prosty sposób odświeża cały serial oraz wpływa na losy wszystkich postaci. Jest tu zmiana reguł gry, sprytne rozwiązanie problemu, momenty zawahania. Takie epilogi zwykle kończą jakieś produkcje, a tu mam przed sobą jeszcze cztery sezony. I bardzo mi się to podoba.

https://open.spotify.com/track/5DTOOkooKFUvWj1XQTFa09 (piosenka z finału 12 odcinka)
Sezon I - 7/10
Sezon III - 7-/10
Sezon II - 7-/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz