niedziela, 30 sierpnia 2015

"Wałkonie" (7/10)

Melodrama, 1953


Opowieść o powojennych Włoszech. Małe miasteczko, gdzie żyje kilku mężczyzn. Przyjaciół - od zawsze, na zawsze. Można ich opisać jako ludzi w wieku nastoletnio-dorosłym. Zawieszenie gdzieś pośrodku, część z nich nadal nawet żyje z rodzicami i mają przed sobą swoją pierwsza pracę. Spędzają życie na włóczeniu się po nocy, szukaniu sensu życia i usilnych obiecywali sobie, że wkrótce stąd wyjadą - rozpoczną prawdziwe życie w Milanie i innych dużych miastach. Zamiast tego zapładniają przypadkowo dziewczyny z którymi muszą się teraz żenić, oraz romansują niezobowiązująco.


piątek, 28 sierpnia 2015

"Nocny kowboj" (8+/10)

Buddy & New Hollywood, 1969


Joe Buck jest wieśniakiem w kowbojskim kapeluszu. Wciąż młody i piękny, postanawia porzucić dotychczasowe życie by wyruszyć do Nowego Jorku, gdzie będzie zarabiać na kawior jako męska dziwka, świadcząca usługi starszym damom. Realia okażą się inne: będzie musiał nauczyć się żyć na ulicy, gdy okaże się, że większość klienteli szukających z nim seksualność kontaktu ma tę samą płeć co on. Z kolei jego nastawienie, które cechuje gburowatość, wieśniackość i miękka dupa - to go nie zaprowadzi daleko.



środa, 26 sierpnia 2015

"Fenomen" (6/10)

Family, 1996


Dobra, jednak napisze o tym filmie. Powtórzyłem go po wielu latach - pierwsze seanse odbyły się za pośrednictwem wypożyczalni VHS! - i nadal go lubię. Pomimo tego, że podejmuje przynajmniej dwa poważne tematy robiąc to w lekkiej konwencji kina rodzinnego. To w końcu również przez ten film aż do momentu 18 roku życia rozumiałem mądrość jako zdolność do pamiętania wszystkiego. Dziś oglądam i to widzę, ale jednocześnie jestem usatysfakcjonowany z seansu. I z pewnością kiedyś wrócę do niego kolejny raz.



niedziela, 23 sierpnia 2015

Legalna kultura to w sumie same wady. Oto 5 dowodów.

Kontynuuję serię felietonów poświęconych piractwu. Przed Nowymi Horyzontami zdążyłem omówić wady i zalety nielegalnego ściągania, teraz czas na minusy bycia po czystej stronie prawa.


czwartek, 20 sierpnia 2015

"Psychoza" (9+/10)

Thriller, 1960


Nie wiem, co zrobić z Hitchcockiem. Z jednej strony kręcił prawie same adaptacje literatury i sztuk teatralnych, z drugiej jednak miał zmysł filmowy i umiał reżyserować, był sprawnym rzemieślnikiem. Tworzył produkty średnie, słabe, fajne, dobre. Raz pokazywał, że nie ma pojęcia o kinie, kręcąc sztukę teatralną ("M jak morderstwo", '54), by potem stworzyć hymn o przyjemności patrzenia ("Okno na podwórze", '54).



Ponadto stał się słynnym twórcą uważanym za geniusza, co mnie szczególnie wkurza. Mistrz suspensu, u którego opowieść zaczyna się od trzęsienia ziemi, strach towarzyszy widzowi do samego końca, który jest obowiązkowo zaskakujący... jeśli słyszę, że ktoś mówi takie rzeczy to wiem, ze nie ma pojęcia o kinie, i tylko powtarza by zabłysnąć. Hitch tworzył głównie przeciętne, rozrywkowe kino, które zresztą ktoś wymyślał za niego.

I tu wchodzi na scenę "Psychoza", które każe przemyśleć to stanowisko. Może Hitch był geniuszem, tylko mu na to nie pozwalali - w końcu sam zebrał fundusze na produkcję. A może każdy jest geniuszem, tylko to się ujawnia po zrobieniu 30 filmów?

wtorek, 18 sierpnia 2015

"Przekręt" (7/10) Dobra zabawa!

Black Comedy, 2000


Produkcja, którą trzeba trochę zganić, jeśli planuje się o niej pisać nieco dłuższą notkę. Obok porządnej zabawy, świetnych postaci oraz stylu, jakim ona się odznacza, ma również słabsze strony, utrudniające oglądanie.



sobota, 15 sierpnia 2015

"Bad Guy" (6/10) Bez słowa też się można zakochać.

Psychological Drama, 2001



Koreańska opowieść o miłości od pierwszego wejrzenia. Bohater widzi na ulicy dziewczę i decyduje się ją pocałować. Ta protestuje, ale nic to nie daje. Bohater kończy swoje ale dziewczyna żąda przeprosin. Rzuca pogardę na bohater, pluje mu w twarz i odchodzi. On w odpowiedzi zaczyna ją śledzić i stwarza sytuację, w której ona sama prowadzi się w poważne kłopoty. Zaciąga w efekcie dług i staje się prostytutką. Wszystko pod bacznym okiem bohatera. Czemu to zrobił? Na tym etapie nie jesteśmy pewni, ponieważ... Nie powiedział nam tego. Właściwie, to niewiele mówi w tym filmie. Zdaje się, jakby w ogóle miał się nie odezwać do samego końca. Cały czas komunikuje się z widzem jedynie poprzez swoje działania oraz subtelną grę aktorską. Tak, mówię to o azjatyckim aktorze. Bez użycia słów tworzy wyrazistą, bogatą postać która nie do końca jest zagadką, ale jednak ciekawie jest go poznawać.

środa, 12 sierpnia 2015

10 powodów żeby wrócić na Nowe Horyzonty

Niby już się nachwaliłem, ale ani razu wprost. Tu więc to zrobię. Zapraszam.


1. Hotel

Przy planowaniu tej części wakacji miałem dwa warunki: 
1) skoro to wypoczynek to wydam trochę pieniędzy. 
2) ma być łazienka w pokoju. 
Wybrałem więc najtańszą wersje z prysznicem obok łóżka, zapłaciłem za to, upewniłem się, że mają sprawne WiFi i na miejscu oniemiałem, bo dostałem dokładnie tyle za ile zapłaciłem. Wrażenia wizualne na poziomie apartamentu, wszystko tip top. To było idealne miejsce by odpocząć na koniec dnia pełnego ciężkiego oglądania filmów. Wracałem o północy, przygotowywałem sobie gorąca czekoladę w korytarzu, brałem gorący prysznic, pisałem skrypt do podcastu, i szedłem spać jak dziecko w tym ich idealnym łóżku. Spałem zazwyczaj 5-6 godzin, wiec powinienem ledwo żyć po kilku dniach, ale było dokładnie odwrotnie. I dziś uważam, że to właśnie dzięki temu hotelowi, w którym mogłem się zrelaksować jak należy, i nie miałem na co narzekać. Żeby dać wam jakaś perspektywę, jakie drobnostki mogły mi zepsuć humor: brakowało półeczki pod prysznicem na szampon, wiec stawiałem go na podłodze. W pokoju były dwa światła i jedno zbyt mocno nagrzewało, wiec używałem tego drugiego. Prawdziwy ból, prawda? Jasne, mógłbym sobie życzyć niższej ceny. Albo płakać, że chcieli 25 zeta dziennie za dostęp do stołu szwedzkiego na śniadanie, wiec jechałem na miasto i tam jadłem za mniej, ale do jedzenia wrócę za moment. Jednak to ich decyzja, i z tego co wiem: nie dało się taniej. Znaczy, dałoby się, ale nie chcę teraz gadać o polityce.


Misio dla skali.

sobota, 8 sierpnia 2015

Top 10 złych elemementów na Nowych Horyzontach

Wbrew pozorom, troszkę tego było. Nie uwzględniam jednak minusów, które mnie nie dotyczą (jak brak pola campingowego pod kinem, przez co jeden znajomy nie chciał jechać ) oraz czepiania się... Chociaż w sumie tu wszystko będzie czepianiem się, bo było rewelacyjnie!! Ale na słodzenie przyjdzie czas, dlatego najpierw o wadach. Nie liczę też minusa w postaci konieczności powrotu do "normalnego" świata, w którym opowiadasz ludziom o festiwalu filmowym, a ci nie wiedzą co z tym zrobić i kończą pytając jaka była pogoda we Wrocławiu. To i tak lepsze niż ludzie którym trzeba tłumaczyć, czemu jechało się na drugi koniec Polski, skoro mogłem robić to samo w domu, oglądając telewizję.



Spotkanie z twórcami, tutaj "Czarnego prezydenta". Zazwyczaj wyglądało to tak, że
organizatorzy zadawali pytania, a Polacy na widowni tradycyjnie kij w dupie.:)

wtorek, 4 sierpnia 2015

Nowe Horyzonty 2015 # Dzień 10 Finał sezonu

Jeśli macie zobaczyć tylko jeden mój podcast o Nowych Horyzontach, to niech to będzie ten.


Spis treści:
00:10 - Nawet góry przeminą (Chiny, Drama, 2015). 5/10
01:44 - Moja matka (Włochy, Drama, 2015). 6/10
02:42 - Pokój nam w naszych snach (Litwa, Drama, 2015). 6/10
03:30 - Amy (UK, Music Documentary, 2015). 5/10
05:50 - Epilog (Polska, Eksperymentalny, 2015). 1/10.

Muzyka: 
Michael Giacchino - Moving On
Coleman Hawkins - Greensleeves

Relacja z dni wcześniejszych:
PIERWSZEGO ; DRUGIEGO ; TRZECIEGO ; CZWARTEGO ; PIĄTEGO ; SZÓSTEGO ; SIÓDMEGO ; ÓSMEGO ; DZIEWIĄTEGO

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Nowe Horyzonty 2015 # Dzień 9 - Słodka fasolka

Najlepsze doświadczenie kinowe w całym moim życiu. A także kilka słów o jednym dobrym filmie, który zobaczyłem tego dnia.


Spis treści:

00:32 - Love (Belgia, Erotic, 2015). 2/10
03:51 - An (Japonia, Obyczajowy, 2015). 7/10
05:20 - Syn Szawła (Węgry, Drama, 2015). 6/10
07:48 - Jeden na jednego (Korea Południowa, Drama, 2014). 5/10
09:15 - Kronika jednego dnia (Litwa, Drama, 1963). 5/10

Muzyka: John Frusciante - Murderers & Ramparts

RELACJA Z WCZEŚNIEJSZYCH DNI: PIERWSZEGO ; DRUGIEGO ; TRZECIEGO ; CZWARTEGO ; PIĄTEGO ; SZÓSTEGO ; SIÓDMEGO ; ÓSMEGO

sobota, 1 sierpnia 2015

Nowe Horyzonty 2015 # Dzień 8 - Polska daje radę

Polski festiwal, ale polskich filmów tu jak na lekarstwo... Ale gdy już jakiś zobaczyłem to stał się dla mnie tytułem dnia. Idealnie.


Spis treści:

00:23 - Czerwony pająk (Polska, kryminał, 2015). 6/10
01:40 - Niewielu z nas (Litwa, Drama, 1996). 6/10
02:10 - Koń Dinheiro (Portugalia, Dokument, 2014). 5/10
02:39 - Dziedziniec (Litwa, Drama, 1999). 6/10
03:36 - Ciało Anny Fritz (Portugalia, Czarna komedia/Thriller, 2015). 4/10

Muzyka: Miles Davis - Blue is Green

RELACJA Z WCZEŚNIEJSZYCH DNI: PIERWSZEGO ; DRUGIEGO ; TRZECIEGO ; CZWARTEGO ; PIĄTEGO ; SZÓSTEGO ; SIÓDMEGO