poniedziałek, 10 października 2016

Najlepsze filmy 1953 roku.



W tym roku TVP rozpoczęło swoje pierwsze regularne emisje, Katowice zostały Stalinogrodem, przerwano też rozpoczętą dwa lata wcześniej budowę metra Warszawskiego. W międzyczasie telewizja i Oscary uratowały się wzajemnie dzięki pierwszej transmisji rozdania tych drugich za pomocą tych pierwszych, dzięki czemu do dziś mamy obie (przynajmniej w dużym stopniu). Skończyła się również wojna koreańska, nakręcono też parę dobrych filmów. A skoro przy nich jestem, oto:



Garretowy

*Top 13*

Ulubionych filmów z 1953 roku





Miejsce 13: "Kaczki Spryciarze w 24 i połowie wieku" | Krótki metraż & Animacja
Miejsce 12: "Kolejarskie słowo" | Krótki metraż & Dokument
Miejsce 11: "Abbott i Costello lecą na Marsa" | Komedia
Miejsce 10: "Wakacje pana Hulot | Les Vacances de Monsieur Hulot" | Komedia
Miejsce 9: "Wyznaję / I Confess" | Thriller
Miejsce 8: "Madame de… [The Earrings of Madame de…]" | Drama
Miejsce 7: "Stalag 17" | Prison Film
Miejsce 6: "Bannion / The Big Heat" | Film Noir







Miejsce 5: "Little Fugitive" | Coming of Age

Maluch myśli, że zastrzelił brata, i ucieka z domu. Naturalna, ciepła, czarująca produkcja. Tak naturalna, że przez kwadrans podejrzewałem tę produkcję o bycie dokumentem. Jednak okazuje się fabułą, i to taką, która wykorzystuje pozornie nudne sceny, by coś na nich zbudować w finale. Pewne siebie kino, to lubię. Idealny film familijny, o ile widzowi nie są zniechęci do oglądania tak starych rzeczy. Wiedzieliście, że Francuska Nowa Fala narodziła się w USA? :)








Miejsce 4: Wałkonie / I Vitelloni | Coming of Age

Opowieść o powojennych Włoszech. Małe miasteczko, gdzie żyje kilku mężczyzn. Przyjaciół - od zawsze, na zawsze. Można ich opisać jako ludzi w wieku nastoletnio-dorosłym. Zawieszenie gdzieś pośrodku, część z nich nadal nawet żyje z rodzicami i mają przed sobą swoją pierwsza pracę. Spędzają życie na włóczeniu się po nocy, szukaniu sensu życia i usilnych obiecywali sobie, że wkrótce stąd wyjadą - rozpoczną prawdziwe życie w Milanie i innych dużych miastach. Zamiast tego zapładniają przypadkowo dziewczyny z którymi muszą się teraz żenić, oraz romansują niezobowiązująco. Seans przypomina spacer po tym mieście i zatrzymywanie się by zobaczyć, co się tu kiedyś działo. Przypomnieć sobie te czasy. Motywy autobiograficzne są dosyć pewne, i można się domyślić, któremu bohaterowi Fellini dał najwięcej od samego siebie. To w końcu jeden z pierwszych filmów legendarnego reżysera, w tamtym czasie dopiero przekroczył 30'tkę. Ten film to melodia. Rzewna, nostalgiczna, czuła. Czuć tutaj łezkę wspomnień jak i delikatny uśmiech wywołany tą samą sceną z przeszłości."Wałkonie" to pożegnanie, do którego nie doszło w rzeczywistości.







Miejsce 3: "Duck Amuck" | Krótki metraż & Animacja

Drobny filmik który podnosi zabawę formą do rangi sztuki, i uczy najmłodszych o kreatywności i sztuce filmowej w tak błyskotliwy sposób, że nawet o tym nie wiedzą. Powrót po latach do tego tytułu to prawdziwe objawienie! Czysty geniusz, powiadam!









Okres tuż po drugiej wojnie światowej. W małej miejscowości gdzieś w Ameryce Południowej można spotkać ludzi o przeróżnych narodowościach - mówią tu po włosku, francusku i angielsku, byle tylko wymienić niektóre. Nie ma tu wiele możliwości - większość ludzi których tu zobaczymy pracuje dorywczo za marne grosze, byle tylko móc pozwolić sobie na posiłek i drinka pod wieczór. Żeby opuścić tę krainę potrzeba zbyt wiele środków, będących poza zasięgiem okolicznej ludności. Zapada marazm, niektórych nawet dopada depresja - dlatego nie dziwi, że gdy pojawia się okazja by zarobić 2000 dolarów na transporcie ciężarówką, to wszyscy rzucają się by podjąć okazję. Nawet jeśli transportem jest ładunek nitrogliceryny.









Rodzice wsiadają w pociąg i jadą kilka dni, by odwiedzić swoje dzieci, które wszystkie przeniosły się do Tokio. Tutaj natrafiamy jednak na problemy nowoczesności - młodzi ludzie prowadzący szybki tryb życia, gdzie każda chwila jest ważna, i tym samym trudno ją wydzielić na czas z rodziną. Goście to teraz przeszkoda, intruz ingerujący w tutejszy plan dnia, podyktowany Wielkim Miastem. Relacje rodzinne zostają wystawione tutaj na próbę. Głównym daniem są tutaj relacje między ludźmi. Tutaj wszystko działa od lat tak samo. Obawy przed tym, że nie spełniło się oczekiwań rodzicieli. Rodzice z kolei czujący zawód, że ich syn jest zaledwie lekarzem na przedmieściach. Tyle lat ich wychowywali, a w zamian nie mogą nawet znaleźć dla nich kilku dni czasu! To oczywiście, że będzie musiało dojść do konfrontacji. Reżyser obiera kierunek obserwacji i pomocy, zamiast osądzania lub zawiedzionego machania głową. Woli pocieszać w obliczu zmian i zapewniać, że w tym wszystkim nadal jest miejsce na bliskość. Trzeba tylko o tym im przypomnieć.












****
SERIALE!
Najlepszy odcinek roku




Miejsce 1: "Party Dress" (Make room for Daddy, 1x02) - 7/10

Sitcom z czasów, gdy dodawali tam piosenki... Ale poza tym jest to klasyczna konstrukcja. W tym epizodzie ojciec ma dylemat, czy pozwolić 11-letniej córce pójść na tańce z 13-letnim chłopcem. Fabuła niby typowa, ale zrobiono tu wszystko tak, jak należało. Opowieść zabiera nas w przyszłość do czasów, gdy sami będziemy rodzicami, wywołując tym samym nostalgię do teraźniejszości. Bohater uświadamia sobie, że jego mała dziewczynka nie jest już małą dziewczynką - a tym samym, on sam jest coraz starszy. Pełno w tej opowieści ciepła  - tego klasycznego, amerykańskiego. Czasami dobrze jest je poczuć, a "Party Dress" zapewnia jego sporą dawkę.








****

Urodzili się: Wojciech Wysocki, Jim Jarmusch, Jan A.P. Kaczmarek, Lech Janerka, Alfred Molina, Jean-Pierre Jeunet, Grzegorz Markowski, Kim Basinger, John Malkovich i Bill Pullman. W 2016 roku roku będą mieli 63 lata.

Zmarli: Stanisław Wojciechowski (1869), Józef Stalin (1878), Kornel Makuszyński (1884), Siergiej Prokofjew (1891), Julian Tuwim (1894), generał August "Nil" Fieldorf (1895) i Konstanty Ildefons Gałczyński (1905)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz