Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1959. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1959. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 lutego 2015

(nierecenzja) Ben Hur

Dziwna sprawa. Kolejny film, który kiedyś (początek 2008 roku) bardzo polubiłem, a teraz oglądam i nie widzę nic, co powinno imponować. Poza dwoma scenami, w których dla odmiany coś robią zamiast gadać o robieniu. Ale po kolei.

"Ben Hur" to opowieść o Żydzie, który został nazwany na cześć tego filmu, i jest przyjacielem od dziecka z Rzymianinem Mesallą. Mamy czasy, gdy Jezus dopiero zaczyna głosić swoje poglądy, i Judea jest prowincją Cesarstwa. Niesłychany przypadek, że oglądam ten film niemal zaraz po skończeniu "Ja, Klaudiusz". W każdym razie: teraz przyjaciele są dorośli i Rzymianin zarządza prowincją. Stwierdza, że sobie nie poradzi bez porady przyjaciela. Ben Hur oczywiście radzi mu (przyjacielsko, nie miejcie wątpliwości) by zwrócił Żydom wolność. Mesalla nazywa to "odmową pomocy" i zrywa przyjaźń. Wieloletnią przyjaźń na życie, opartą w zasadzie na deklaracji postaci, że taka była. Podczas oglądania jakoś przeszedłem nad tym, ale teraz to napisałem i zawiesiłem się kompletnie, nie ogarniam tego... Podczas parady Rzymskiego wojska ulicami miasteczka, dziewczyna Bena przypadkowo zrzuca dachówkę z dachu obok żołnierza, więc zostają skazani na lochy a bohater idzie na galery. Teraz bohater żyje jedynie po to, by wrócić do ojczyzny i zemścić się na byłym przyjacielu Rzymianinie, który to wydał takowy wyrok.

Wystarczy w sumie przeczytać na głos wstęp i już ma się kilka powodów, dlaczego ten film nie działa. Na przykład, czemu władzę obejmuje ktoś, kto nie ma pojęcia o rządzeniu i nie daje sobie rady? Właściwie to kiedy on nie daje sobie tej rady? (to film, pamiętacie? Trzeba rzeczy POKAZYWAĆ, zamiast mówić!) Czemu go nie zmienili na kogoś bardziej kompetentnego? I przy okazji, czemu właśnie Ben Hur, skoro w całym filmie nie pokazał żadnych cech przywódczych? Czemu twórcy w ogóle starali się połączyć te dwa zdarzenia w jedno, by zerwanie przyjaźni było powodem takiego wyroku? Czy gdyby nie stara dachówka to Mesalla inaczej by wpakował byłego przyjaciela w tarapaty? Skąd w ogóle wzięło się to zerwanie przyjaźni? Pytać można długo, a i tak nie czuję, że wyczerpię temat. Strasznie skomplikowano te kilka minut.