Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1937. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1937. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2014

Towarzysze broni (6/10)

Prison Film, 1937


Jeden z tych filmów, których fenomenu nie łapałem, do póki nie przeczytałem o niej w książce poświęconej teorii filmu. "Towarzysze broni" to pierwszy ważny film antywojenny, pokazujący jak jeńcy wojenni różnych narodowości mieszkają razem w obozie niemieckim... i nie ma z tym żadnego problemu. Nawet z Niemcami idzie się tu dogadać, a nawet sprawić, by ci czuli szacunek do oficerów których złapali. Wszelkie podziały i różnice okazują się tutaj "Wielką iluzją", jak wskazuje oryginalny tytuł. Tyle teorii.

W praktyce nie rozumiem, czemu to właśnie ta produkcja jest uznawana za jedną z najbardziej humanitarnych w historii? Jeśli patrzeć na nią pod tym kątem, temat humanitaryzmu został tu poruszony bardzo leciutko. Film Renoira jest zbyt lekki, by traktować go jakoś poważniej, kropka. Życie w obozie i relacje między postaciami przypominało mi "Stalag 17" Wildera. Jeśli w niej przeszkadzał wam komediowy ton, bo uważacie, że o takich historiach nie wypada w taki sposób mówić, tutaj też wam to będzie przeszkadzać. Szczególnie w pierwszej połowie, gdy przed kamerą błaznuje naprawdę sporo osób, o hałasowaniu podczas kopania tunelu nawet nie ma co wspominać.

wtorek, 25 lutego 2014

Człowieczeństwo i papierowe ozdoby (7/10)

Jidaigeki, 1937


Bardzo spodobało mi się staranie twórców, by w tym krótkim filmie zbudować mały mikro-świat. Jest tu całkiem sporo postaci które ze sobą współżyją na względnie niewielkim terenie, budując tym samym obraz konfliktu pomiędzy panami a zwykłymi ludźmi. Pierwsi żyją bo mają z czego. Mają też tytuł. Zwykli ludzie walczą każdego dnia, jak tylko umieją. Po cichu praktykują hazard, prowadzą handel obwoźny, łażą za panami prosząc ich o przysługę. Można też robić dobrą minę do złej gry, jak pewien niewidomy mnich, wprowadzający nieco lekkiego tonu do tej ponurej opowieści. W grę zawsze wchodzi też samobójstwo. Feudalna Japonia, XVIII wiek.

Tytuł ten łamał zasady, pokazywał tamte czasy jak naprawdę wyglądały wbrew "dozwolonemu" wizerunkowi władców i samurajów. Przedstawiona została relacja pomiędzy klasa społecznymi, jakie szanse na przyszłość mieli zwykli obywatele. Niestety, obchodzi mnie to tylko z punktu widzenia teoretycznego, jak to wszystko złożono w scenariuszu. Jest krótki, wątki nakładają się na siebie wzajemnie. Trudno tu wyszczególnić tą jedną główną postać albo historię.

I tym mi ten tytuł imponuje. Naturalnością, ambicjami i kunsztem twórców.
https://rateyourmusic.com/film/人情紙風船/