Pokazywanie postów oznaczonych etykietą War. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą War. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 grudnia 2016

Cinema Post Cast: podcast o filmie "Łotr 1"

- Czyli robimy więcej tych podcastów?
- Tak.
- Na jaki temat?
- A co jest najbliższą dużą premierą?
- Rołg Juan.
- No to załatwione.

I poszliśmy. Obejrzeliśmy. Nagraliśmy podcast, który rozrósł się do 95 minut, w skład których wchodzi nie tylko gadanie o "Łotrze 1" (bez spoilerów oraz razem z nimi), ale też mówimy o naszych osobistych doświadczeniach dotyczących "Gwiezdnych wojen". Zebrało się nam nawet na nostalgię i wspominamy jak to zbieraliśmy czipsy w których były dodatki związane ze "Star Wars". Znalazło się też miejsce na bloopersy.

Ku mojemu zaskoczeniu, całości słucha się naprawdę dobrze. A im dalej tym jest lepiej. Wiem, że dużo, ale sam przesłuchałem całości i byłem zdziwiony, że to już koniec. Jakby co, jeśli nie jesteśmy fanami podcastów to polecam zacząć od słuchania robiąc jednocześnie coś jeszcze. Słuchać do jazdy na rowerze, sprzątania, kąpieli... Sam ostatnio bardzo lubię tego słuchać, grając jednocześnie w "Zombie Driver HD". Niby drobna gra, a jednak frajda pełna. Już ponad 10 godzin nabiłem, a nie chcę się zatrzymywać.





Wystąpili:
Garret (reżyser, wokal, twórca, hejter Star Wars)
PiQ (wokal, fan Star Wars)
Adrian (reżyser dźwięku, montażysta, człowiek słownik, montaż dźwięku, wokal)

sobota, 17 października 2015

"Czas Apokalipsy" (8+/10) Kiedy ostatnio oglądaliście ten film?

Oto produkcja, którą wszyscy widzieliście, lubicie, zapewne nawet podziwiacie. Ale kiedy to było? W którym roku ostatni raz oglądaliście ten film? 2008? To lepiej odświeżcie go, bo "Czas Apokalipsy" jest produkcją o wiele większą niż pamiętacie.

Fabularnie jest to jeden z wielu tytułów opowiadający o koszmarne wojny wietnamskiej. O tym, jak to obywatele USA zostali zmanipulowani w konflikt o cholernie wie co, wrócili do domu zniszczeni i wkurzeni. Brzmi banalnie i tak pozostanie do czasu gdy Ken Burns wypuści swój dokument o Wietnamie w przyszłym roku. Dopiero wtedy moja wiedza w tym temacie się poszerzy i przestanę mylić te ich jankeskie wojny ze sobą. Nie moja wina, że te filmy są identyczne.

Co nie znaczy, że nie są dobre. Szczególnie gdy mówimy o "Czasie Apokalipsy", jednym z największych i najlepiej wyreżyserowanych filmów jakie w życiu widziałem!



piątek, 23 stycznia 2015

"Na skraju jutra" (6/10) Dobra zabawa!


Action, 2014


Ludzkość w strojach mechów walczy z robotami z kosmosu. Pułkownik Cage zachęca wszystkich do wstąpienia do armii oraz głosi dobrą nowinę, jakoby Ziemia wygrywała ten pojedynek. Problem w tym, że Cage nigdy w armii nie był i mechem nie umie się posługiwać, ale siłą zostaje tam wprowadzony, zakładają mu mechowe dodatki i spuszczają na pole walki. Szybko ginie, niewiele wcześniej zdziaławszy. Ale od razu budzi się 24 godziny wcześniej, tuż po tym, jak został siłą wciągnięty do wojska, i powtarza cały dzień od początku. I od nowa...

Sekwencje akcji są na szczęście godne obejrzenia. Jeśli oczekujecie Toma Crusie'a i Emily Blunt wewnątrz mechów bijących się z tymi mackami z "Matrixa", to właśnie dostaniecie. Jest wiele treningów, główna bitwa, walki w zniszczonym mieście. Solidna robota.Bardzo zaskoczyło mnie, jak wiele tu humoru, którego źródłem jest gapowatość bohatera, który wobec absurdalnych wydarzeń reaguje niedowierzaniem, rezygnacją, czarnym humorem, sarkazmem... i absolutnie cudownie reaguje na każdorazową śmierć. Duża zasługa w tym wysokiego tempa i znakomitego montażu w którym udało się oddać ile czasu zajmuje Cage'owi dotarcie do wszystkiego za -entą próbą.

niedziela, 10 sierpnia 2014

Towarzysze broni (6/10)

Prison Film, 1937


Jeden z tych filmów, których fenomenu nie łapałem, do póki nie przeczytałem o niej w książce poświęconej teorii filmu. "Towarzysze broni" to pierwszy ważny film antywojenny, pokazujący jak jeńcy wojenni różnych narodowości mieszkają razem w obozie niemieckim... i nie ma z tym żadnego problemu. Nawet z Niemcami idzie się tu dogadać, a nawet sprawić, by ci czuli szacunek do oficerów których złapali. Wszelkie podziały i różnice okazują się tutaj "Wielką iluzją", jak wskazuje oryginalny tytuł. Tyle teorii.

W praktyce nie rozumiem, czemu to właśnie ta produkcja jest uznawana za jedną z najbardziej humanitarnych w historii? Jeśli patrzeć na nią pod tym kątem, temat humanitaryzmu został tu poruszony bardzo leciutko. Film Renoira jest zbyt lekki, by traktować go jakoś poważniej, kropka. Życie w obozie i relacje między postaciami przypominało mi "Stalag 17" Wildera. Jeśli w niej przeszkadzał wam komediowy ton, bo uważacie, że o takich historiach nie wypada w taki sposób mówić, tutaj też wam to będzie przeszkadzać. Szczególnie w pierwszej połowie, gdy przed kamerą błaznuje naprawdę sporo osób, o hałasowaniu podczas kopania tunelu nawet nie ma co wspominać.

sobota, 7 grudnia 2013

Johnny poszedł na wojnę (8/10)

Psychological Drama, 1971


Pierwszy film który zobaczyłem w Iluzjonie, gdy ten przeniósł się do Biblioteki Narodowej. Na słuchawkach robi jeszcze większe wrażenie niż w sali kinowej. Głos bohatera jest wtedy zbyt blisko. Jak głosi tytuł, Joe poszedł na wojnę. I wrócił z niej w stanie, który kwestionuje jego egzystencję - czy on jeszcze żyje, czy tylko wegetuje? Zakres tego stanu lepiej odkryć samemu, razem z bohaterem. Nie można tak po prostu zauważyć braku języka choćby. Nie przy pomocy słów. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, która często okazuje się surrealistyczną projekcją wspomnień, a nawet czymś więcej...


niedziela, 10 listopada 2013

Narodziny narodu

Historical Drama, 1915


a.k.a. Narodziny kina. XIX wiek, Ameryka u progu wojny secesyjnej z perspektywy dwóch rodzin.

Znalazłem sposób na długie filmy. W tygodniu serialowym codziennie będę oglądał część takiego filmu, dzięki czemu w końcu je obejrzę. Tak z dnia na dzień trudno jest zebrać się do czegoś co trwa 4 godziny i więcej, szczególnie że czasy w których oglądałem z biegu "Dawno temu w Ameryce" już minęły. Raczej. Notatka z tym filmem miała się pojawić w piątek, nie wyrobiłem się z powodu innych zajęć. Ale nie samego filmu! Ogląda się go znakomicie. Teoretycznie miałem oglądać po niecałe 39 minut dziennie, a przy pierwszym podejściu obejrzałem niemal całą pierwszą połowę (nie wiedząc, że film w ogóle jest podzielony, po zabójstwie Lincolna zrobiłem przerwę, wróciłem następnego dnia, dwie sceny minęły i pojawił się napis: "Koniec pierwszej połowy"). Ponad trzy godziny zaliczyłem na dwa podejścia, i nie wyciąłbym z nich nawet sceny. Może przy powtórce kto wie.


poniedziałek, 30 września 2013

Pianista (drugi seans)

Historical Drama & Biopic, 2002


Tak mało polskich filmów sobie powtarzam ostatnio, że postanowiłem cały tydzień im poświęcić, tak oddzielnie. Oczywiście, po topie filmwebu... i pierwszy tytuł to "Pianista". W ogóle może to nazywać polskim kinem? Komplikował nie będę, przynajmniej na teraz, tym czasem policzę to jako normalny polski film.

"Pianista" opowiada o okresie z życia Władysława Szpilmana, Polaka żydowskiego pochodzenia, który podczas WW2 musiał się ukrywać, i ludzie mu w tym pomagali. Reżyser trzymał się blisko szarego bohatera, który z boku obserwował wszystkie typowo wojenne działania, jak atak na getto żydowskie. Nie ma tu zbędnego rozmachu i dobrze, bo film go nie potrzebował. Umiał opowiadać o emocjach i w sumie wystarczało. Ale pod względem merytorycznym jest to opowieść równa notce z Wikipedii, kolejne osoby pojawiają się i znikają, są po prostu bardzo chętne by pomóc bohaterowi. Ja bym chciał bliskości, opisu relacji między Szpilmanem i ludźmi, którzy ryzykowali dla niego życiem. Kim byli i dlaczego tak dokładnie robili co robili. I co sam Szpilman robił będąc w zamknięciu tyle czasu? Czym się zajmował?



Dosyć długo w trakcie seansu kłóciłem się ze sobą, czy utrzymać ocenę jaką dałem 5 lat temu, czy jednak obniżyć? Pękłem, gdy zaczęło lecieć końcowe 30 minut, gdy bohater był już zdany sam na siebie i swój głód przetrwania. Wtedy dialogi przestają istnieć, reżyser komunikuje się z widzem tylko obrazem, a Adrien Brody daje z siebie wszystko. Powstała niesłychanie potężna i piękna kompozycja, esencja całej tej opowieści o biedzie, marnym życiu, głodzie i zniszczeniu. Ten film umie uczyć wrażliwości, trzeba mu to oddać. Jak on z tą konserwą chodził, trzymał blisko siebie... a to były zwykłe ogórki. Jasna cholera.

Niech ma taką ocenę, a co. Choćby dlatego, że to jeden z tych tytułów, które były ze mną na początku, i robiły na mnie TO wrażenie. Do dziś pamiętam scenę wyrzucania dziadka na wózku przez balkon, albo pierwsze spojrzenia na zniszczoną Warszawę. Niezapomniane. A dziś oglądam je ponownie, i nie straciły nic ze swojej mocy. Jedynie co chwila gratuluję w myślach ludziom odpowiedzialnych za scenografię itd. Wielka robota z ich strony.


8+/10
http://rateyourmusic.com/film/the_pianist/

piątek, 5 kwietnia 2013

OBŁAWA (what's the point?)

Historical Drama & War, 2012


Z początku nawet nie wiemy, gdzie i kiedy toczy się akcja filmu. Chatki wyraźnie partyzanckie w środku lasu wskazują na 2 wojnę światową, ale jej początek? Zakończenie? Czy może jakiejś jej echa i teraz oglądam tak naprawdę cyrki u Ślązaków? I to jest spora zaleta filmu - nie ma tu prostego wprowadzenia. Nie ma bohaterów, którzy się sobie przedstawiają. Tak w ogóle to nie ma tu wielu dialogów. Na początku słuchamy rozmowy dwojga mężczyzn. W następnym ujęciu widzimy ich, ale to już zupełnie inna rozmowa. Idą razem lasem, jeden za drugim. Gdy ten z przodu stwierdza, że już nie idzie dalej, ten z tyłu strzela mu w głowę.

Film wyróżnia niestandardowa narracja, pozbawiona czegoś takiego jak teraźniejszość przez większość czasu. Wszystko co widz zobaczy będzie albo retrospekcją albo futurospekcją, albo pokazaniem tego, co ten widział wcześniej, ale z innej perspektywy lub w innym kontekście. I bardzo dobrze, ale... jakiś sygnał, że to nie jest tradycyjna narracja? Bo ja się zorientowałem dopiero w połowie filmu, szczerze mówiąc. Dźwięk dający znak, że zmienia się linia czasowa? Cokolwiek?

Bród, szarość i kamienie


Puzzle układają się ostatecznie w dobrą, ciekawą historię. Spodobało mi się, że wojna jest tłem, a centrum filmu to jednostki, ludzie i ich przeżycia, myśli i tak dalej. Jestem pewny, że zapadnie ona w pamięć. Szczególnie minimalistyczna Bohosiewicz, która na dobrą sprawę w ogóle się nie będzie odzywać. Ale jedno mnie męczy - what's the point? To wygląda, jakby ktoś zabrał z tego filmu zakończenie, podsumowanie, powód jego istnienia (jakkolwiek to brzmi). O czym był ten film? Dlaczego opowiedziano go taką a nie inną metodą?

Takie dziwne uczucie, które czujecie do programu na który przełączyliście gdy na kanale który akurat oglądaliście zaczęły lecieć reklamy. Obejrzeliście kawałek, spojrzeliście na zegarek, zauważacie że minęło już 10 minut więc pewnie się skończyły. Przełączacie z powrotem i już do tamtego programu nie wracacie. Idziecie spać, przypominacie sobie o tym programie. Myślicie: "Hej, był dobry, chciałbym go obejrzeć kiedyś w całości". Taki właśnie jest mój stosunek do "Obławy", o.



6/10
http://rateyourmusic.com/film/oblawa/

środa, 28 kwietnia 2010

Ziemia niczyja

War & Black Comedy, 2001


Znakomite kino antywojenne na poważnie – i nie tylko.

Dolina. Po obu jej stronach przebiegają dwie linie frontu – Serbckiego i Bośniackiego. Pośrodku doliny jest okop – a w nim, w skutek różnych działań skryto-sprawdzających, spotykają się przedstawiciele obu nacji. Problemem są już sami dla siebie, ale jeden z nich okazuje się być w kiepskiej sytuacji – budzi się z miną pod sobą. Jeśli się ruszy, wszystko w promieniu 50 metrów zniknie.

Czy film faktycznie jest miniaturą „bałkańskiego tygla”? Nie wiem i w sumie małą to ma dla mnie wartość. Liczy się brawura tego filmu i to w jakim stylu nabija się z konfliktów jako takich, a wojennych w szczególności. Z niesamowitych dialogów, złożoności burdelu jaki się nakręca w trakcie filmu (wystarczy powiedzieć, że do akcji, poza Bośniakami i Serbią, włączy się jeszcze banda dziennikarzy, Francuzi, Genewa oraz ONZ) oraz lekkości filmu – mimo że nie zawsze jest to komedia.

„Kto zaczął wojnę? No, kto?!”.;-)


7/10, ulubiony.
http://rateyourmusic.com/film/no_mans_land/