Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anime. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anime. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2015

(Sezon I) "Attack on Titan / Shingeki no Kyojin". Szybko miałem dość.

Anime & Adventure


Od "Neon Genesis Evangelion" minęło tyle czasu, że data w kalendarzu dobiegła do futurystycznych lat w trakcie których działa się akcja serialu - tak więc można spróbować zrobić coś podobnego jeszcze raz. Co tam jest teraz popularne... "Jak wytrenować smoka"? "Gra o tron"? Dobra, dorzucamy coś z tego. Będzie dobrze.

Uniwersum "Attack on Titan" to przede wszystkim grube i niebotycznie wysokie mury, w których żyje ludzkość, bo za nimi jest już świat Tytanów. Olbrzymich jednostek, które 1000 lat temu zaatakowały i tylko mur je powstrzymał, ale nigdy nie udało się ich pokonać. Teraz znowu atakują. Człowieczeństwo jest na granicy wymarcia. Główny bohater widząc strach w oczach innych potępia ich za tchórzostwo, i obiecuje, że dołączy do wojowników polujących na Tytanów. I zabije wszystkich, do ostatniego.


wtorek, 7 stycznia 2014

Tajemniczy świat Arrietty (7/10)

Family & Low Fantasy, 2010


Arrietty to mały człowieczek żyjący razem z rodzicami w ukryciu przed ludźmi. Jest już wystarczająco dorosła, by móc z ojcem wyruszyć na przygodę w poszukiwaniu... kostki cukru.

To bardzo... chudy film. Niewiele tu postaci i historii jak na pełnometrażowy obraz, twórcy woleli się skupić na tym co mieli zamiast dokładać wątków, wybrali budowanie klimatu. Pokazali świat który mają do zaoferowania widzowi, jak bohaterowie w nim żyją. I to była dobra decyzja, bo okazało się wystarczająco ciekawe! Pierwsze 20-30 minut to po prostu zwykły świat z perspektywy tych malutkich ludków. Jak dają sobie radę z problemami, które wynikają z takiego położenia, zalewając przy tym widza falą ciepła i przepiękną animacją połączoną z prostymi dźwiękami. Nie ma legend o tym, skąd się wzięli, albo jak się nazywają, czym się różnią i tak dalej. Po prostu są mniejsi i mają przygody, chociaż najlepiej by było, jakby ich nie mieli, bo są niebezpieczne.

To po lewej to kot. Taki zwykły.

Większą część filmu poświęcono na relację Arrietty z dzieckiem - tutaj udało się zamknąć dzieciństwo. Krótko i konkretnie. Dzieciak nie dziwi się, czemu ona jest taka mała, po prostu jest i tyle. Nie ma też romansu, jest przyjaźń - o co momentami było ciężko. Szczególnie w końcówce. Pięknej, swoją drogą.

Parę momentów nie było wystarczająco ciekawych, wyjście fabularne nie było satysfakcjonujące, postać służącej to bardziej lenistwo scenarzystów niż cokolwiek innego (nawet namalowana jest w stylu ropuchy, która była w każdym innym filmie od Ghibli). Mały ale warty uwagi film, szczególnie jeśli macie dzieciaka pod ręką. Nie ma tu nawet za dużo typowego anime. Inny kolor włosów nawet nie rzuca się w oczy. "Arrietty" czaruje atmosferą i klimatem ze starej baśni.

Jeszcze plus za wku... wszystkich pseudo-feministek łapiących ból dupy na widok matki której spełnieniem marzeń jest luksusowa kuchnia.
https://rateyourmusic.com/film/借りぐらしのアリエッティ/