Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2010. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2014

Tajemniczy świat Arrietty (7/10)

Family & Low Fantasy, 2010


Arrietty to mały człowieczek żyjący razem z rodzicami w ukryciu przed ludźmi. Jest już wystarczająco dorosła, by móc z ojcem wyruszyć na przygodę w poszukiwaniu... kostki cukru.

To bardzo... chudy film. Niewiele tu postaci i historii jak na pełnometrażowy obraz, twórcy woleli się skupić na tym co mieli zamiast dokładać wątków, wybrali budowanie klimatu. Pokazali świat który mają do zaoferowania widzowi, jak bohaterowie w nim żyją. I to była dobra decyzja, bo okazało się wystarczająco ciekawe! Pierwsze 20-30 minut to po prostu zwykły świat z perspektywy tych malutkich ludków. Jak dają sobie radę z problemami, które wynikają z takiego położenia, zalewając przy tym widza falą ciepła i przepiękną animacją połączoną z prostymi dźwiękami. Nie ma legend o tym, skąd się wzięli, albo jak się nazywają, czym się różnią i tak dalej. Po prostu są mniejsi i mają przygody, chociaż najlepiej by było, jakby ich nie mieli, bo są niebezpieczne.

To po lewej to kot. Taki zwykły.

Większą część filmu poświęcono na relację Arrietty z dzieckiem - tutaj udało się zamknąć dzieciństwo. Krótko i konkretnie. Dzieciak nie dziwi się, czemu ona jest taka mała, po prostu jest i tyle. Nie ma też romansu, jest przyjaźń - o co momentami było ciężko. Szczególnie w końcówce. Pięknej, swoją drogą.

Parę momentów nie było wystarczająco ciekawych, wyjście fabularne nie było satysfakcjonujące, postać służącej to bardziej lenistwo scenarzystów niż cokolwiek innego (nawet namalowana jest w stylu ropuchy, która była w każdym innym filmie od Ghibli). Mały ale warty uwagi film, szczególnie jeśli macie dzieciaka pod ręką. Nie ma tu nawet za dużo typowego anime. Inny kolor włosów nawet nie rzuca się w oczy. "Arrietty" czaruje atmosferą i klimatem ze starej baśni.

Jeszcze plus za wku... wszystkich pseudo-feministek łapiących ból dupy na widok matki której spełnieniem marzeń jest luksusowa kuchnia.
https://rateyourmusic.com/film/借りぐらしのアリエッティ/

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Wyznania (7/10)

Psychological Thriller, 2010


Nauczycielka straciła dziecko. Zabiło je dwoje dzieci, które nie odpowiedzą za swoją zbrodnię, bo są nieletni. Domaga się zemsty, więc dodaje do ich kartoniku z mlekiem krew z wirusem HIV. A to dopiero początek...

Miałem w trakcie seansu kilka poważnych problemów. Pierwszy to styl, byłem pewien że oglądam jakiś przerywnik, albo inną nieistotną scenę mającą wprowadzić klimat albo postać... nauczycielka mówi do uczniów, uczniowie mają ją gdzieś, gadają między sobą, robią swoje rzeczy, na to ponownie zostaje nałożona wypowiedź nauczycielki, a po chwili na to nakładają jeszcze raz chaos klasy, i tak jeszcze parę razy... A to nie sprzyja uważnemu śledzeniu akcji, właściwie całkiem skutecznie rozkojarza. Problem w tym, że to były istotne sceny. Drugi polega na tym, że większość opowieści zrobiono w tym stylu.

Reszta została zrobiono w konwencji typowej raczej dla anime. Dynamiczny rozwój akcji, szybki montaż, mnóstwo scen "z głowy bohaterki", wewnętrzne dialogi w których każde zdanie jest wypowiadane w innym miejscu, przez inną osobę, wszelki ruch wystylizowany jak tylko się dało... Ale to co działa na animacji nie musi wypaść dobrze z żywymi aktorami. To co da się oglądać w krótkim odcinku trwającym 20-parę minut niekoniecznie da radę przy pełnym metrażu.

Ciężko się przez to przebić. Całkiem późno doceniłem wysiłek włożony w fabułę. Chciałbym to ocenić niżej, bo film zrobiono w stylu zdecydowanie nie pode mnie. Dostrzegam jednak ilość pracy w niego włożonego, co chciano przekazać, i w sumie - czemu nie? Ich wola. Ja się nie wkręciłem, ale to jednak taki "Oldboy", tylko z nieco młodszymi bohaterami. Może przy drugim seansie, gdy już będę przygotowany, ocenię to wyżej? Bo pewne sceny siedzą mi w głowie nadal, a poważnej i wielowątkowej narracji mogę tylko przyklasnąć.
https://rateyourmusic.com/film/告白/

piątek, 6 grudnia 2013

Kolejny rok (6+/10)

Drama, 2010


Krok po kroku. Zaczynamy od starszej kobiety mającej problem ze snem. Jest u pani doktor, prosi o przypisanie jej pigułek na bezsenność. Ale nie jest to rozwiązanie problemu, więc wysyła pacjentkę do pani psycholog - to kolejny krok. I tak już leci, a najmniej istotna okazuje się tu pani z bezsennością. Para głównych bohaterów to starsze małżeństwo, zadowolone ze swojego życia. Mają na imię Jerry (pani psychiatra) oraz Tom, który pracuje jeszcze z rurami, tymi większego kalibru. Wokół nich kręci się ciężarna pani doktor od pastylek na bezsenność, sekretarka ze szpitala, stara znajoma z problemami alkoholowymi i miłosnymi, ich syn, bracia, dalsza rodzina...

Po 35 minutach myślałem, że to opowieść o życiu w którym nic się nie zmienia, i wygląda tak jak wcześniej. Szczęśliwi zapracowali na swoje szczęście i wciąż je mają. Nieszczęśliwi nic nie robią i mają co roku to samo nieszczęście. Całość w deszczowych i niemrawych klimatach typowych dla Wysp oraz kina Leigh, bez żadnego pazura. Był film i go nie było, to tylko kolejna taka opowieść.

Okazało się jednak na koniec, że to film o tym, że na wszytko przyjdzie czas, każda sprawa rozwiąże się sama, musi być gorzej najpierw by na koniec było lepiej. Wszystko z tym pokrętnym brytyjskim czarnym humorem, które tylko takie świry jak ja dostrzegą. Taa... Nie kupuję tej historii. Nie przekonała mnie. W poszczególne historie jednak uwierzyć mogłem, szczególnie w kobietę nie przyjmującej do wiadomości ile ma lat. A z drugiej strony wiele wątków pojawia się i znika bez powodu, inne ważne dla fabuły pojawiają się pod koniec... nie spodobał mi się "styl" takiej konstrukcji. Do tego to ucięte zakończenie... które może wcale nie było ucięte?

Podobał mi się wątek z ogrodem, i zainteresowani tematem mogą dostrzec fachowe detale, w stylu nawożenia latem ziemi pod dynie. Można w sumie obejrzeć, ale nic lepszego nie mogę powiedzieć.
https://rateyourmusic.com/film/another_year/


Top 5 Leigh

1. Nadzy
2. Sekrety i kłamstwa
3. Vera Drake
4. Happy-Go-Lucky, czyli co nas uszczęśliwia
5. Kolejny rok