czwartek, 26 listopada 2009

GŁĘBIA

Science Fiction & Adventure, 1989


DC, 159 minut. Swoją drogą, z metrażem tego filmu trochę zamieszania jest. Wikipedia podaje 138 minut w wersji zwykłej, filmweb 146. Strona http://www.kmf.org.pl/dir_cut/abyss.html podaje, że dodano do niej 28 minut. Ech...

Do rzeczy: film jest o nurkach, którzy na dnie oceanu odkryli tajemnicze światełka. Zabawa w okręty, klimat łodzi podwodnych – coś co lubię. Pierwsza połowa to klimatyczny gigant! Reportażowy styl nagrywania pomieszczeń, cisza przeplatana z chaosem, typowo podwodne odgłosy... To się czuje. Tym się oddycha. Jest w tym moc!

A potem... Nie to, by było źle. Ale poziom filmu, rozwiązań akcji (rodem... z „Transformers”), dialogi... Nie, to już nie to. Klimat łodzi się przejada, choć i tak pierwsze skrzypce zaczyna grac konflikt z ruskimi, nurkowanie... Też dobre.

A zakończenie? Na forum znalazłem porównanie tego do „Bliskiego spotkania trzeciego stopnia”. Podobieństwo może i jest, ale prędzej do „2001” (piszę o tej dodanej scenie na statku). Dobre, nieco łopatologiczne, ale jest okey.

Efekty świetne (zwłaszcza wizja Atlantydy oraz podróż do niej kopie tyłek). Sama akcja wartka, jedzie równo, przeplatanie jej z wątkiem małżeńskim niczego nie niszczy a sporo dodaje. Oglądało się znakomicie, mimo ponad 2,5 godzinnego seansu. Warto!


7/10
http://rateyourmusic.com/film/the_abyss/

poniedziałek, 7 września 2009

Urodzeni wczoraj (Nadal aktualne...)

Comedy, 1950


Nie, to nadal jest komedia. Opowiada ona o kobiecinie, którą narzeczony chce ukulturalnić. W tym celu wynajmuje faceta, oczywiście przystojnego, żeby łatwo się ta kobiecina mogła zakochać. Tylko że z tej farsy wychodzą całkiem poważne wnioski – brak znajomości historii własnego kraju, obłuda, brak szacunku, zasad, moralności... Nie chcę gdakać, może wy w tym filmie dostrzeżecie tylko niezłą zabawę i wnioski, które – według was – już są dawno nieaktualne. Obyście mieli rację. Bo jak dla mnie ten film mógłby powstać dzisiaj. W tym kraju. Bo obecnie nadal przerażająca większość urodziła się wczoraj. I za to dodatkowa gwiazdka.

Do tego dochodzi bardzo prosta konstrukcja filmu, takowe zdjęcia i ogólne nieskomplikowanie – dużo jest tu długich ujęć z udziałem nieruchomej kamery. I bardzo dobrze.


7/10.
http://rateyourmusic.com/film/born_yesterday/

piątek, 15 maja 2009

100 LAT W KINIE

Dokumentalny, 1995


Absolutne arcydzieło (nie tylko dokumentu).

Za to co teraz powiem Patryk z Kulturkiem i Stenem zjadą mnie do kanału, ale: „Gadające głowy” ssą. Oczywiście, zamysł kapitalny – gorzej z samą ideą takiego eksperymentu: nic z niego nie wynikało.

Za to tutaj... Kilka osób, począwszy od emerytek pamiętających jeszcze pierwsze filmy dźwiękowe aż do nastolatek. Wszystkie opowiadają historię swego życia znaczonego przez kino. Jakie to kino kiedyś było, kiedy to kosiło się trawnik, malowało płot i w szkole się pilnie uczyło, tylko po to by od rodziców dostać te kilka groszy na bilet. A podczas samego seansu czekało się na największą atrakcję – pocałunek, trwający ledwie kilka sekund, a piętnujący i uczący całe pokolenia. Jak powstał sam fenomen aktorów – bogów. Łysiejący pan drżącym głosem mówiący o ostaniem scenie z „Kanału” Wajdy i tym, że nie mógł potem wstać z szoku. Światła się paliły, a on dalej siedział zahipnotyzowany. Nastolatka z przejęciem wspominająca o monecie z „Przypadku” Kieślowskiego, inna wyznaje że chciała by być... choć przez chwilę... z Lindą.
Fascynujący dokument, przypominający, za co tak naprawdę kocham kino. Łezka w oku gwarantowana.


10/10
http://rateyourmusic.com/film/100_lat_w_kinie/

MIEJSCE SPOTKAŃ

Comedy & Low Fantasy, 1989


"Gdy umieramy, wciąż czujemy. Rodzimy się tutaj ze świadomością tam, wśród ludzi. Czujemy kwiaty na naszych grobach, przyjaciół sprzątających nasz grób i przypominających sobie nawzajem o nas... Jednak z czasem umieramy ponownie – w ich pamięci..."

Rewelacja.

Rzucając w diabły wszystkie aluzje do rozbijającej się (wtedy) Jugosławii, to po prostu świetna komedia! Archeolog trafia do krainy zmarłych, by tam zastanowić się nad kondycją żywych... Może to i smutne, ale tylko do pewnego stopnia. Usłyszeć marsz żałobny w krainie zmarłych i umrzeć... ze śmiechu.


7+/10
http://rateyourmusic.com/film/sabirni_centar/

niedziela, 3 maja 2009

ZOSTAŃ

Psychological Thriller & Mystery, 2005


Przez większość czasu jest to niemal "Sanatorium pod klepsydrą" lub co lepsza schiza. Plastycznie potrafi naprawdę powalić, jest tylko jeden feler: Forster ni chuja nie potrafił tego zakończyć. Widz otrzymuje banalne zamknięcie, które porównania do reszty nie wytrzymuje nawet sekundy!

Co jeszcze można pochwalić? Montaż - rewelacyjny, finezyjny, facet za to odpowiedzialny naprawdę znał się na rzeczy. No i miło widzieć praktyczne zastosowanie dla efektów specjalnych - choćby scena końcowa na moście, niemal jak "Gwiaździsta noc"...


7/10
http://rateyourmusic.com/film/stay/

piątek, 24 kwietnia 2009

TATARAK

Drama & Movie Documentary, 2009


Dla takich filmów potrzebne są opisy. By wiedzieć, czego się spodziewać.
Dla takich filmów wyrzuca się wszelkie opisy. By samodzielnie odkryć film.

Powiem wprost: to, co tu się dzieje, albo się kupi - albo nie. Innej opcji nie ma.

Co więcej, czegoś podobnego jeszcze w kinie nie widziałem. Otrzymałem historię w konwencji filmu w filmie, pełnej szczerego bólu i prawdziwego cierpienia. Każde słowo z monologów Jandy bolało. Zachwycało. Sprawiało, że nie potrafiłem choćby mrugnąć, a co dopiero ziewnąć!

Sporo czasu zastanawiałem się, jak to ocenić. Bo wyszło coś kompletnie nie przewidzianego. Ten film stworzyło samo życie. Spowodowało przepaść w życiu wszystkich, zwłaszcza samej Jandy. Ten film nie mógł się udać. I nie udał się - do tego stopnia, że przez większość czasu zastanawiałem się za co Felis dał temu 5 gwiazdek. Dopiero w scenach wieńczących dotarło do mnie, że tak naprawdę oglądam... drugi film. Piękny film.


8/10.
http://rateyourmusic.com/film/tatarak/

wtorek, 7 kwietnia 2009

Sąd ostateczny

Commedia all'italiana, 1961


W życiu bym się nie spodziewał tak lekkiego filmu w neorealizmie. Niby to wszystko ciężkie, poważne, podszyte grubo nicią religii i polityki - ale jednocześnie jakie fajne!

Jest tu kilka wątków przeplatających się w iście Altmanowski sposób: m.in. kobieta oddająca jedno z 6 swoich dzieci do "przechowania" amerykanom; chłop odkrywający zdradę swojej żony, mężczyzna uganiający się za kobietami - im wszystkim nad głową drze się Bóg i ogłasza Sąd Ostateczny (nawet dokładną godzinę podaje). Widz obserwuje jak ci wszyscy ludzie się zachowują w obliczu zbliżającego się zbawienia ("Sąd Ostateczny? To jakiś film?" itd).

A scena samego sądu? Oczywiście nie zdradzę, ale powiem jedno: tak wyluzowanego Boga w kinie jeszcze nie było!

No i ta scena, gdy wszyscy srają ze strachu a w kącie młoda para tańczy jak gdyby nigdy nic. Ech...


7/10
http://rateyourmusic.com/film/il_giudizio_universale/

czwartek, 19 marca 2009

Rosyjska arka

Historical Drama & Low Fantasy, 2002


"Rosja to teatr" a ja wciąż nie mogę wyjść z podziwu. Jeden oddech, jedna myśl. Ile w tym precyzji, finezji, rozmachu! To nie jest wolny spacerek korytarzem i przyglądanie się powoli kolejnym obrazom i rzeźbom. Nie, tu jest ekspresja - tutaj tańczą, orkiestra gra, ludzie żyją! Aktorzy nie boją się, śmiało prą do przodu - cud, miód i orzeszki. A jednocześnie to wszystko jest chłodne i wykalkulowane. Co do jednego spojrzenia kamery, kąta padania światła. Do tysiąca (!) aktorów w jednym kadrze. Wszyscy poprowadzeni po mistrzowsku.

No i taka z pozoru błaha kwestia, przemieszczania się między kolejnymi salami. Kamera robi zbliżenie, żeby w kadrze nie mieściły się framugi. A w środku - oddalenie i cała sala objawia się w całym swoim majestacie. Szczęka opada.

Jako że nie znam historii Rosji i wszystkie sceny z udziałem zarówno Katarzyny jak i innych carów były dla mnie kompletnie nie zrozumiałe. Ale tak jak przy scenie musztry mówi bohater: "Piękne mundury. Zachwycają mnie, choć nie lubię wojska" tak i mnie zachwycił ten film. Pierdolić fakt, że to jedno, 90-minutowe ujęcie. Bo takie ujęcie to żadna sztuka. Sztuką jest wyciśnięcie z tej idei wszystkich soków... I jeszcze więcej.


7+/10
http://rateyourmusic.com/film/русский_ковчег/