Tech-Noir & Dystopian, 1998
Mężczyzna budzi się w obskurnej łazience, na podłodze pałęta się strzykawka a pod ścianę stoi krzesło na którym leży ubranie wyraźnie przygotowane dla niego. W następnym pokoju odbiera telefon. Ktoś po drugiej stronie radzi mu uciekać. Idą po niego. Ten zwiewa od razu - bo zauważył obok łóżka ciało kobiety... Świetny opening. Po prostu. Schematyczny, ale klimatyczny i bardzo dobrze wykonany. Rewelacyjne efekty specjalne, druga ważna zaleta filmu, szybko rzuci się w oczy. Cały model miasta i różne... działania, tak to ujmę, które w nim zajdą, naprawdę mnie zachwyciły swoją spójnością i rozmachem.
Potem już tak dobrze nie jest. Z początku mnie to złapało, chciałem to oglądać i poznać odpowiedzi, ale szybko straciłem zainteresowanie. Fabuła szybko sprowadza się do tego, że główny bohater będzie sobie szedł przed siebie. Z grubsza. Ciekawy, bardzo klimatyczny i wiele obiecujący świat zostaje obrócony w bardzo nieprecyzyjną i niekonkretne rozwinięcie oraz odpowiedzi. Które zresztą pojawiają się bardzo szybko, ale bohaterowi one nie wystarczą, więc jeszcze trochę pochodzi i uzyska te same odpowiedzi co wcześniej... Szkoda też, że różne postaci dowiedzą się o co biega w różnych odstępach czasu i każdej trzeba będzie to tłumaczyć oddzielnie... To będzie stopować film, po prostu.
I jeszcze raz o odpowiedziach - te nie mają wiele wspólnego z czymkolwiek ([SPOILER] choćby to: badali ich, a nie ma scen w którym prowadzą jakiekolwiek badania... [/SPOILER]).
Sprawa staje się lepsza ku końcowi, gdy to jest kilka dobrych scen o tym, co tworzy człowieka człowiekiem. Niby nic konkretnego, ale przynajmniej sensownie rozmawiali. Dobre sc-fi, słabszy kryminał.
6/10
http://rateyourmusic.com/film/dark_city/