Nic nie będę linkował. YouTube na to nie zasługuje, lepiej poszukać tytuły na własną rękę gdzieś na grooveshark albo Spotify.
Wykonawcy których najczęściej słuchałem w ciągu ostatnich 12 miesięcy:
1. Red Hot Chili Peppers (8 albumów)
2. Elliott Smith (5 albumów, w tym cztery po raz pierwszy)
3. John Frusciante (6 albumów)
4. The Beatles (4 albumy, w tym trzy po raz pierwszy
5. The Magnetic Fields (1 album)
6. Neil Young (3 albumy, w tym jeden po raz pierwszy)
7. Lady Pank (4 albumy, wszystkie po raz pierwszy)
8. David Bowie (4 albumy)
9. Fleetwood Mac (5 albumów)
10.The Rolling Stones (4 albumy, wszystkie po raz pierwszy)
Najczęściej słuchane piosenki:
1. Suzanne Vega – Gypsy
2. Elliott Smith – Between the Bars
3. Breakout – Modlitwa
4. The Stone Roses – This Is the One
4. Suzanne Vega – Tired Of Sleeping
4. The Cure – Last Dance
4. Lady Pank – List Do B.
8. Thelonious Monster – Body And Soul?
9. Agalloch – In the Shadow of Our Pale Companion
9. Lady Pank – Znowu pada deszcz
Przy czym "In the Shadow of Our Pale Companion", które słuchałem około 14 razy, trwa 15 minut, więc jakby to porównać czasowo - deklasuje "Gypsy" (28 odsłuchań) prawie dwa razy.
Najczęściej słuchane albumy:
1. The Magnetic Fields - 69 Love Songs
2. The Beatles - White Album
3. Red Hot Chili Peppers - Stadium Arcadium
4. Lady Pank - Łowcy głów
5. Elliott Smith - XO
6. Sufjan Stevens - Illinois
7. Elliott Smith - Either/Or
8. The Beatles - Abbey Road
9. Lana Del Rey - Born to Die
10.Ennio Morricone - The Legend of 1900
Ulubione piosenki, odsłuchane pierwszy raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy:
1. Breakout – Modlitwa
2. Agalloch – In the Shadow of Our Pale Companion
3. The National – Runaway
4. Sufjan Stevens – Chicago
5. Thelonious Monster – Body And Soul?